księga gości

2012
marzec
2011
wrzesień
sierpień
maj
luty
2010
grudzień
listopad
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień

mail


ku socjologii wizualnej


"GEJPARADA" - Tel aviv




...

Kiedyś to było miejsce do przeglądania się. Teraz zaglądam tu, kiedy próbuję sobie coś przypomnieć. Przypomnieć zupełnie niepotrzebnie.

Poprzednia notka była o lawendzie, tej z Prowansji. Niestety, nie zniosła polskiej zimy w naszym, pewnie zbyt ciepłym mieszkaniu. Teraz nowe krzaczory lawendy wręcz nie mogą się doczekać wiosennego słońca.

Licznik bije a coraz bardziej uśmiecham się do siebie w środku. Nawet jeśli On uważa, że mam coś nie tak z nastrojem.


between 2012-03-05 22:19:33
skomentuj (0)
dyżurny zastępca swoich pracowników

nie zrobiłem w tym tygodniu nic, poza byciem dyżurnym zastępcą swoich pracowników.
Koleżanka z księgowości nazywa samą siebie etatową zastępczynią, ale u mnie to jeszcze nie ten stan.

miałem ideę opisania tutaj zmagań budowlanych, ale dziś kiedy już prawie wszystko gotowe, nie widzę w tym sensu.

przywiezioną z Prowansji lawendę zjadają jakieś robale w kształcie kulek. A przecież lawenda miała być na mole, a tu kulki (nie na mole) zjadają nam lawendę.
between 2011-09-09 18:02:12
skomentuj (1)
dwa prezenty

Pierwszym z nich było konto na facebooku.
Drugim info o tym jak niechciane konto usunąć.

Jestem przerażony. Coraz częściej dochdzę do wniosku, że osoby, które były mi kiedyś na swój sposob bliskie, stanowiły punkty odniesienia, pozwalały powierzać troski i dawały zrozumienie, dziś są tak daleko, że nawet nie można zawołać...

between 2011-09-08 10:32:48
skomentuj (0)
Etap Kielecka zamknięty

Starszy o rok, po raz kolejny, nabieram dystansu.

Rok temu zarzucałem sobie, że tylu założonych przed przełomem spraw, rzeczy, celów, etc. nie udało się … Dziś, kiedy tylko o rok starszy, jestem w tak innym miejscu, kiedy kupiliśmy nasz dom i staramy się zamknąć w nim nasze marzenia, wiem że nie ma się co łamać.

Kilka dni temu z m zastanawialiśmy się, co będziemy robić w wieku 57 lat. Już dawno nie maiłem takiego ładowania baterii. Ładowania po mega stresie przeprowadzki, starć z sobą i Pluto o każdą rzecz, która wymykała się planom i próbie uporządkowania chaosu.

Przeszliśmy przez kolejną próbę a nawet próby. W pracy ciągle za mało czasu, ale chyba jeszcze nigdy nie czułem się taki spełniony i nie miałem takiego partnera do dyskusji jak szef sąsiedniego działu.


between 2011-09-02 22:45:25
skomentuj (1)
na kilka dni przed urodzinami

nie tylko mój ale i nasz rating to: ZZZ -
Marzenia się spełniają, ale to kosztuje :)


between 2011-08-12 20:03:15
skomentuj (0)
życie

Jechaliśmy z m z Psiego Pola na Biskupin przez Swojczyce. Zapytałem, czy potrafi sobie wyobrazić, że tu mieszka. Odpowiedziała rezolutnie, że wiele rzeczy jest sobie w stanie wyobrazić, pytanie tylko po co. Wątek o braku potrzeby wyobrażania sobie rzeczy zbędnych przewinął się w czasie tego weekendu jeszcze kilka razy.

Wczoraj kiedy oboje nie mogliśmy się zebrać do pracy oddaliśmy się rozmowie o tym, co dzieje się realnie, choć jest takie niewyobrażalne. Wyobrażanie sobie tego, co dzieje się realnie staje się jedyną formą oswajania tego.

Czasem łapiemy się na zblazowaniu. Dobrze, że równie często a może i częściej łapiemy się na tym, że życie jest zaskakujące.

Wczoraj też uzmysłowiłem sobie w jak wielu sytuacjach nie dałem się ponieść. Anna byłaby ze mnie dumna, ja się po prostu cieszę.


between 2011-05-03 11:13:56
skomentuj (2)
...

Zastanawiałeś się kiedyś, co czuje pies, kiedy obwąchując bramę, latarnię, krzak poznaje zapach własnego moczu? Tak, co czuje, bo nie chodzi tu o domniemane myślenie. Tak moczu. Własnego moczu.

Zastanawiałeś się może, jak własnymi wspomnieniami, niczym pies moczem, otagowujesz przestrzeń wokół siebie. Gdzieś na granicy dejavu i, w na swój własny sposób skatalogowanych, wspomnień nie zauważasz tego, co oznaczyłeś. Gdybyś był psem miałbyś inne podejście. Może psy mają pamięć złotej rybki, nie czują znudzenia czy zblazowania. Nawet jeśli poczują własny mocz, doznaczają teren tak na wszelki wypadek.

Nam zwykle potrzeba dłuższej przerwy, żeby na te nasze otagowane przestrzenie spojrzeć ze zdrowym dystansem, przestać czuć w nozdrzach jedno wielkie zblazowanie.

Kilka przejażdżek starymi miejscami uświadomiło mi, jak wiele historii mógłbym / chciałbym spisać, żebym mógł do nich wrócić wtedy, gdy własna pamięć wracać nie pozwoli.

Jedna, nawet krótka, bo weekendowa podróż pokazała zaś, że czasem kilka gestów, spojrzeń, słów potrafi odpalić całą lawinę. Szkoda czasu na spisywanie. Inni robią to lepiej


between 2011-02-14 23:01:56
skomentuj (0)






On czyli kto
pluto

*****
caviardage
jeffrey
abiekt
xell
saber
ge
homol

****
bormir
impostor
karlovitz
runaway

Islandia
photo
codziennosc.is
smyril
islandia.org
iceland.pl
Islandia by Patulkaa

inne
visit norway
cultofan
horbulewicz
zmiana pasa
photoblog
kuchnia
skucha
pobożni
ten kot mnie wkurwia
daily art
lola lu
męskie spytki
klotho
Ralf

Wrocław
mojwroclaw
archiwro
miastowroclaw
wrocphoto
wrocek
fotowroclaw
wrocław z wyboru
RAM RadioAktywneMiasto