| between us . . . |
|
księga gości 2010 luty styczeń 2009 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2008 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2007 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2006 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2005 grudzień listopad październik wrzesień sierpień czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2004 grudzień listopad październik wrzesień ku socjologii wizualnej |
dzień prawdy Na początku jak zwykle nie wierzyłem. Liczyłem się z tym, że będę musiał, może nawet sporo, ale żeby aż tyle. Tak, jak co roku od dobrych 8 lat ponownie muszę dopłacić do haraczu. Nie kwestionuję konieczności płacenia podatków, po prostu nie podoba mi się sposób ich naliczania, pobierania, no i oczywiście gospodarowania pozyskanymi w ten sposób środkami. Kiedy już pokląłem pod nosem, pokląłem Pluto, siedzę i niczym w reklamie Master znajduję ekwiwalenty dla tej kwoty. between 2010-02-08 21:24:56 skomentuj (1) ... W Coffee Heaven próbuję zapłacić za kawę kartą. Tak, próbuję. Dziewczyna przy kasie wpada w osłupienie, kiedy terminal wyświetla komunikat: „zatrzymaj kartę”. Sprawą zaczyna interesować się stojący obok barista. Podchodzi i mówi: - wow, myślałem, że takie rzeczy dzieją się tylko w amerykańskich filmach. Tłumaczę całą sprawę: że karta traci ważność, że nowa zaginęła w drodze, że zastrzegając nową, której nie otrzymałem, bank pewnie zablokował i starą. Proszę, żeby ją przecięli. Barista jeszcze bardziej zainteresowany pyta, czy on może to zrobić. Tak, przecież o to właśnie proszę. Przecinanie karty sprawiło mu tyle radości, że mógłbym przychodzić do niego ze wszystkimi swoimi kartami, które tracą ważność. between 2010-02-07 19:02:39 skomentuj (0) odjazd Sprzątam, porządkuję zakamarki moich klaustrofobicznych czterech kątów. „Oprawka” odświeżacza powietrza – jeszcze z Wrocławia. Zużyty wkład ale zapach jeszcze pozostał. I znów wszystkiego się odechciewa – wszystkiego w jednej chwili. W pracy przypominają mi się rozmowy z moim pierwszym szefem. To jak wchodził mi na ambicję, na którą przecież za bardzo wchodzić nie trzeba było. Próbuję zastosować sprawdzone metody. Tak mi się tylko wydaje, że sprawdzone. Albo ze mną coś nie tak, albo nie działają. Nie obchodzi mnie to. Odpuszczam. Odpuszczam, bo nie musi mi zależeć. Do Krakowa można dojechać koleją nawet za 35 zł. W obie strony 70 zł. Dojechać z myślą kiedy ta podróż się skończy, kiedy tych ludzi nie będzie obok mnie, kiedy będę mógł wysiąść „z pociągu”. Można też za blisko dwa razy więcej przejechać się pociągiem, przeczytać coś po drodze, popracować i przez całą podróż nie myśleć o niej samej. Można też w 4 godziny „drzwi w drzwi” przejechać te 330 km. Rachunek ekonomiczny w tym przypadku to za mało. between 2010-02-03 21:47:43 skomentuj (0) bumbum Końcówka minionego tygodnia była mocno wyjazdowa. Najpierw Poznań, później Zakopane. Polskie drogi w śniegu. Po drodze testowałem sposoby, które mógłbym spisać w dziele pod tytułem: „Jak nie zasnąć na kierownicą – metody wszystkie”. W piątkowe popołudnie dotarłem do Krakowa – teoretycznie weekend zaczynał się tym razem już po 14tej. Po wejściu do domu jedynym marzeniem było przytulić i spać. Spałem. Budzę się a Pluto coś do mnie mówi, piąte przez dziesiąte słyszę: - Bumbum Garry – zastanawiam się, co On do mnie mówi i kim jest Bumbum. Pytam o co chodzi. - umyłbym gary – powtarza Pluto. PS wielkim szokiem było dla mnie, że nie każdy samochód posiada kontrolkę poziomu płynu do spryskiwaczy. Przecież bez tego nie można żyć. Uzbrojony w tę wiedzę już wiem, że mój kolejny samochód powinien: posiadać boczne światła pozycyjne, uchwyty na napoje, kontrolkę poziomu płynu spryskiwaczy, welurowe dywaniki. Reszta to szczegóły. Pluto docina, że muszę kupić Solarisa przez te boczne pozycyjne. between 2010-02-02 11:51:18 skomentuj (0) take care ... Przecież jest opcja „zaznacz wszystko”, przecież jest opcja usuń. Porządkuję starego maila, który właśnie przestał działać. Przyzwyczaiłem się do niego - własne imię @ super domena. Trudno, szkoda. Już kilka tygodni temu przekierowałem, co mogłem, co chciałem. Teraz usuwam z web maila kopie wysłanych kiedyś maili. Były tam i takie sprzed 6 lat. Dziwne. Starałem się przeglądać nie czytając ich, czytać, nie zastanawiając się, co i jak, kiedy, dlaczego przez web maila, a nie klienta poczty. Nie ważne. Mały dół, duże oczyszczenie. Zamknięte.
PS jeśli potrzebujesz się ze mną skontaktować polecam przez bloga (mail w lewej kolumnie – pod archiwum). between 2010-01-25 21:09:55 skomentuj (2) |
On czyli kto pluto xell xell ***** kammel jeffrey prawiebrunet abiekt sober smok saber deus ge homol **** rzuty oka caviardage bormir Mr Woolf fonosfera zapoznany impostor karlovitz runaway Islandia photo codziennosc.is smyril islandia.org iceland.pl Islandia by Patulkaa inne visit norway cultofan horbulewicz zmiana pasa photoblog kuchnia skucha pobożni ten kot mnie wkurwia daily art lola lu męskie spytki klotho Ralf Wrocław mojwroclaw archiwro miastowroclaw wrocphoto wrocek fotowroclaw wrocław z wyboru RAM RadioAktywneMiasto |